25 lipca, 2018

Oskarżyciel & Niewinna - Whitney G.

„Pewnego dnia zapragniesz czegoś więcej niż seksu i to od tej, w której nigdy nie spodziewałbyś się zakochać. I która zmusi cię do uległości.”

„Oskarżyciel” i „Niewinna” to dwa bardzo krótkie niepozorne romanse erotyczne, otwierające cykl „Domniemanie niewinności”, który opowiada o losach Andrew i Aubrey. Obydwoje są uznanymi prawnikami... a przynajmniej tak się na początku wydaje. Poznają się na portalu prawniczym, gdzie Andrew często znajduje swoje podrywki na jedną noc. Zawiązuje się między nimi wirtualna przyjaźń, która powoli przenosi się na rozmowy telefoniczne, a w końcu na spotkanie, które jednak jest ogromnym zaskoczeniem dla obojga. Okazuje się, że żadne z nich nie było do końca szczere i nie potrafią kontynuować swojej relacji w realnym świecie. Nie łatwo jednak zapomnieć miesięcy codziennych rozmów i rodzącego się między nimi pożądania, tym bardziej że wizualnie również okazują się być sobą zainteresowani. Czy uda im się odbudować zaufanie i tę wyjątkową relację?

Romanse są fantastycznymi książkami na chwilowy odpoczynek od innych gatunków i odstresowanie po całym tygodniu pracy i nauki, a że „Oskarżyciel” i „Niewinna” są dodatkowo tak króciutkie, to uznałam że wspaniale umilą mi sobotni wieczór. Nie myliłam się - czyta się je niezwykle łatwo i szybko, a historia w nich zawarta, mimo lekkiej schematyczności, jest naprawdę niczego sobie.

„Myślę, że czasami trzeba skłamać, a czasami zataić prawdę. Jednoznaczny wyrok wydają ci, którzy potrafią odróżnić jedno od drugiego.”

Tym, co bardzo mi się w tej serii podoba, jest całe to prawnicze zaplecze. Lubię takie wątki zarówno w książkach, jak i w filmach, więc subiektywnie oceniam to im plus. Sam wątek romantyczny nie jest czymś nowatorskim i oryginalnym, bo mamy schemat silnego, zamożnego mężczyzny, który nie wierzy w miłość i młodą, niedoświadczoną dziewczynę, której on imponuje. Dalej już wiadomo - rodzi się między nimi jakieś uczucie, obydwoje się zmieniają, a ich relacja jest bardzo burzliwa. Jak na pikantny romans przystało, nie brak tu także scen erotycznych, które niestety nie są najlepiej napisane, ale na szczęście nie dominują nad resztą historii. Całość zdecydowanie ratują dialogi, które są napisane bardzo dobrze i naprawdę nie sposób się przy nich nie uśmiać!

Ogólnie fabuła jest całkiem fajna i przyjemnie się to czyta. Książeczki są jednak na tyle krótkie, że ciężko mówić tu o jakichś rozbudowanych wątkach, czy skomplikowanej historii. Jest ona bardzo prosta i niewymagająca, chociaż muszę przyznać, że zakończenie „Niewinnej” pozytywnie mnie zaskoczyło świetnym zwrotem akcji i jestem bardzo ciekawa jak to wszystko potoczy się w trzecim tomie. Żałuję, że te książki nie są dłuższe, bo myślę że mają naprawdę spory potencjał. Nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na „Prawo miłości”, wieńczące tę trylogię, by dowiedzieć się, jak dalej potoczą się losy Andrew i Aubrey.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)

Inne